sobota, 26 września 2020

Nowe doświadczenia , mieszkanie przy ulicy Blaszanej.




Gdy kończyliśmy remont w mieszkaniu przy ulicy Kuratowskiego napisał do nas Tomek który obserwował nasze poczynania na Facebooku. Był w trakcie remontu mieszkania przy ulicy Blaszanej w Warszawie, chciał abyśmy podjechali i je obejrzeli. Mieszkanie niestety nie nadawało się na podnajem czyli zarządzanie z gwarancją czynszu. Dużego pokoju nie udało by się w sensowny sposób podzielić, pokój jest długi i wąski. Właściciel mieszka za granicą i bardzo zależało mu na tym, aby ktoś na miejscu miał piecze nad jego mieszkaniem.
Nie mogliśmy mu zaproponować podnajmu a w tym się specjalizujemy. Ale ponieważ nie mamy problemu z poszerzaniem kompetencji to podjęliśmy się zwykłego zarządzania. Gdy podpisaliśmy umowę zarządzania mieszkanie było świeżo po remoncie, my w ramach usługi umeblowaliśmy i wyposażyliśmy mieszkanie we wszystkie niezbędne sprzęty do wynajmu na pokoje. 
Sesję zdjęciową zrobił jak zwykle Łukasz z Domowy Pstryk.




sobota, 12 września 2020

Mieszkanie przy ulicy Kuratowskiego.




Pomimo, że nie szukamy aktywnie mieszkań co chwilę trafia do nas jakaś oferta i nie potrafimy odmówić. Tak też było z mieszkaniem przy ulicy Kuratowskiego w Warszawie. Od właścicielki tego mieszkania od trzech lat wynajmujemy inne mieszkanie. A ponieważ współpraca układa się bardzo dobrze to zaproponowała abyśmy zajęli się i drugim mieszkaniem z którego wyprowadzili się  dotychczasowi najemcy.



sobota, 4 lipca 2020

Pierwsze problemy, mieszkanie przy ul. Hawajskiej.




O możliwości przejęcia podnajmu od zaprzyjaźnionej konkurencji dowiedzieliśmy się już w lutym.
Sytuacja wyglądała tak, że z powodów opóźnień, braku czasu itd. remont trwał już cztery miesiące, właściwie to nawet nie trwa bo został przerwany na etapie meblowania. Mieszkanie było praktycznie umeblowane i wyposażone, brakowało tylko kuchni (sic!) i trzeba było zrobić home staging.  Mieszkanie, bardzo fajne, pięciopokojowe przy samym metrze stało puste a czynsz właścicielowi trzeba było płacić. Resztę prac bardzo ostrożnie licząc szacowałem na dwa tygodnie. Negocjację trochę się przeciągały i dopiero w marcu udało się wszystko dopiąć. Kilka dni później w Polsce pojawił się wirus:(
Po szybkim "remoncie" mieszkanie było gotowe do wynajęcia akurat w trakcie pierwszego lockdownu.
Pierwszy raz okazało się że mam problem ze znalezieniem najemców.
Szybko doszedłem do wniosku, że muszę obniżyć oczekiwania co do lokatorów i zrobić wszystko aby nie dokładać do tego mieszkania. Udało się znaleźć lokatorów i byli to najgorsi lokatorzy jakich kiedykolwiek miałem. Musiałem na to mieszkanie poświęcać więcej czasu niż na wszystkie pozostałe mieszkania razem wzięte. Ale udało się zrealizować założenia czyli mieszkanie nie generowało strat a nawet niewielki zysk. Teraz sytuacja z wirusem się uspokoiła i zamierzam w sierpniu wrócić do restrykcyjnych wymagań co do lokatorów.



niedziela, 19 kwietnia 2020

Kolejny podział salonu.




Jeszcze podczas remontu mieszkania przy Czumy 12 oglądał je znajomy, który miał na wynajem mieszkanie w bloku obok. Było to mieszkanie dwupokojowe z salonem identycznym jak w tym remontowanym (Taki salon na Warszawskim Bemowie jest bardzo popularny ). Ponieważ aktualnie mieszkanie stało puste zaproponował abym pomógł mu zrobić podział. 




niedziela, 8 marca 2020

Czumy 12




 Rok 2019 był bardzo udany, planowałem pozyskać cztery mieszkania a udało się pięć. Rok 2020 też zaczął się aktywnie, w lutym znajomy zaproponował nam abyśmy pomogli w zakupie mieszkania. Mieszkanie miało być kupione w celach inwestycyjnych, mieliśmy je wyremontować, podzielić salon aby zwiększyć rentowność i wynajmować na pokoje. Nie jest to typowy podnajem gdzie trzeba zrobić remont w sposób optymalny aby mieszkanie wyglądało ładnie a koszty były jak najniższe. W tym mieszkaniu remont musiał być zrobiony na lata (w końcu to ma być zabezpieczenie na emeryturę). 




poniedziałek, 30 września 2019

Grójecka 20c. Najtrudniejszy projekt.



Ten rok jest bardzo udany, udało się pozyskać już piąte mieszkanie a to dopiero wrzesień :)
Mieszkanie które dziś opiszę jest niewątpliwie naszym najtrudniejszym tematem, ale jak już pisałem kilkakrotnie myślałem o czymś ambitnym. Mieszkanie przy ulicy Grójeckiej to nie standardowe mieszkanie w wielkiej płycie tylko mieszkanie w kamienicy z dziwnym układzie. Do tego bardzo zaniedbane. Nie zdecydował bym się gdyby nie to że cena jest bardzo atrakcyjna a łazienka i WC były w miarę dobrym stanie, musieliśmy zrobić "tylko" lifting. 

sobota, 1 czerwca 2019

Magellana 9




W tym roku musimy przyspieszyć z pozyskiwaniem mieszkań ponieważ nie osiągam już dochodu z pracy na etacie. Dodatkowo w następnym roku będę płacił duży ZUS więc muszę zarządzać kilkoma mieszkaniami aby to miało sens. Na szczęście od początku roku sprzyja mi szczęście, początek roku zacząłem od zrobienia mieszkania w bloku w którym miałem już dwa doskonale funkcjonujące mieszkania. Dodatkowo udało się zrobić jeden pokój więcej, co przekłada się na większy zysk. 
Od razu po zakończeniu remontu na Racławickiej  mogliśmy przenieść się do mieszkania na Bokserskiej które pozyskał mój brat (szczęście początkującego, zadzwonił i od razu sukces). Później było jeszcze łatwiej bo dwie kolejne propozycje same do mnie trafiły, pierwsze było mieszkanie przy ul Puławskiej a drugie przy ulicy Magellana.
   Z mieszkaniem przy ulicy Magellana 9 w Warszawie było trochę zamieszania. Pierwotnie miałem je wyremontować i przygotować do najmu dla znajomego, który również planował zająć się podnajmem. Ostatecznie wyszło tak, że odkupiłem od niego prawa do tego mieszkania. Mieszkanie było bardzo fajnie wynegocjowane 1800zł + czynsz i media, miało bardzo dobrą lokalizacje, blisko metra i dwóch dużych uczelni. Więc gdy nadarzyła się okazja bardzo chętnie dołączyłem do go własnego portfolio.



wtorek, 30 kwietnia 2019

Puławska 53




Mieszkanie na Puławskiej 53 nie jest typowym podnajmem. 
Umowę na zarządzanie podpisaliśmy na 1,5 roku (propozycja właściciela) a nie jak mamy w zwyczaju 5 lat. Właściciel zgłosił się do nas (znalazł nas na Facebooku) abyśmy przygotowali mu mieszkanie do najmu i zajęli się obsługą. I to on poniósł koszty remontu i wyposażenia, dlatego nie mieliśmy problemu z tak krótką umową ( z możliwością przedłużenia ). Mieszkanie jest w super lokalizacji i w bardzo dobrym standardzie (po remoncie generalnym). Naszym zadaniem było podzielenie salonu, umeblowanie i wyposażenie mieszkania. 
Jednym słowem fajna propozycja :)


piątek, 29 marca 2019

Bokserska 40




Ponieważ już nie pracuję na etacie muszę trochę przyśpieszyć z pozyskiwaniem nowych mieszkań.
Dlatego gdy brat znalazł mieszkanie niedaleko galerii Mokotów, od razu przystąpiłem do negocjacji.
Właściciel był zdecydowany podpisać z nami umowę, ale ze względu na duże zainteresowanie chciał podnieść cenę o 100zł w stosunku do tego co było na ogłoszeniu. Nie bardzo mi to pasowało bo chciałem ja chciałem cenę z ogłoszenia jeszcze negocjować w dół. Właściciel zgodził się na miesięczne wakacje czynszowe, mieszkanie było 4 pokojowe, więc poza prostą ścianką oddzielającą jeden przechodni pokój nie było tam dużo pracy. Negocjacje skończyły się na tym, że właściciel dostał czynsz o 50 zł większy niż na ogłoszeniu,  Excel pokazywał bezpieczny zysk 1000 zł, więc  podpisaliśmy umowę i zaczęliśmy remont. 
Generalnie moje stanowisko negocjacyjne było osłabione ostatnimi niepowodzeniami przy poszukiwaniu nowego mieszkania, szczegóły opisałem we wpisie na FB


czwartek, 21 lutego 2019

Do trzech razy sztuka. Racławicka 146.




Ponieważ dwa pierwsze mieszkania wzięte w podnajem okazały się sukcesem to położyłem duży nacisk na szukanie ofert w tym bloku (wszystkie mieszkania mają identyczny rozkład ).
Więc nic dziwnego, że trzecie mieszkanie w podnajmie mamy w tym samym bloku.
Było to też istotne, że właścicielom mogłem pokazać dwa poprzednie w klatce obok i uwiarygodnić w ten sposób naszą firmę :)
Negocjacje z właścicielem trwały bardzo krótko, ale problem był w wynegocjowaniu odpowiedniej ceny. Właściciel zgodził się na miesięczne wakacje czynszowe, na podział salonu, i ponad pięcioletni okres najmu/ dzierżawy ale cena była kilkaset złotych większa niż w poprzednich mieszkaniach i Excel się nie zgadzał. Dużym plusem tych mieszkań jest rozkład i duża jasna kuchnia o powierzchni ponad 12m2. Postanowiliśmy pierwszy raz przenieść kuchnie w inne miejsce i w ten sposób uzyskać piąty pokój. Właściciel się zgodził, więc szybko podpisaliśmy umowę i zaczęliśmy remont. 



środa, 15 sierpnia 2018

Mieszkanie w klatce obok.




Kolejny remont za nami...
Negocjacje z właścicielem trwały prawie miesiąc i już wątpiliśmy w  ich powodzenie, ale ostatecznie się udało. Sukces tym większy, że podnajeliśmy mieszkanie w tym samym bloku w którym mamy mieszkanie opisane we wpisie "Kolejny sukces" . Jest to identyczne mieszkanie (taki sam metraż i rozkład) w sąsiedniej klatce.
Ponieważ pierwsze mieszkanie w tym bloku było strzałem w dziesiątkę to i drugie nie mogło okazać się gorsze. Może dlatego że znaliśmy potencjał mieszkania udało nam się dokończyć negocjacje. A nie było to takie pewne. Kontakt z właścicielem był tak utrudniony i cały proces trwał tak długo, że w międzyczasie trafiliśmy na inne ogłoszenie. Trzypokojowe mieszkanie o powierzchni 64 m2, które idealnie nadawało się na nasze cele. Lokalizacja też była bardzo dobra, przy skrzyżowaniu ulic Czerniakowskiej z Gagarina na Mokotowie w drugiej lini zabudowy (a więc ciche). Zrobiliśmy dobre wrażenie (co usłyszeliśmy od właścicielki) i szybko przeszliśmy do ustalania szczegółów. Wynegocjowaliśmy delikatną obniżkę ceny, z 2700 zł na 2600 zł i brak kaucji. Umówiliśmy się na podpisanie umowy 29 czerwca. Do podpisania niestety nigdy nie doszło, Właścicielka zadzwoniła do nas wieczorem, dzień przed podpisaniem umowy, z informacją że się wycofuje. Dowiedziałem się tylko że rozmawiała ze znajomym, który jest prawnikiem i on jej odradził podpisywanie umowy na tak długi okres (pięć lat). Z drugiej strony umowa na rok z możliwością przedłużania jest opcją  dla nas nie do przyjęcia.
Wróciliśmy więc do rozmów z właścicielem mieszkania w "naszym" bloku.
Wykazaliśmy więcej determinacji aby przyśpieszyć negocjacje i "już" 16 lipca podpisaliśmy umowę a 17 lipca zaczęliśmy już remont.

piątek, 11 maja 2018

Kolejny sukces.



Nie było nowego wpisu już dwa miesiące a przez ten czas dużo się u mnie pozmieniało.
Udało się nam znaleźć i wyremontować mieszkanie i już szukamy następnego.

Mieszkanie przy skrzyżowaniu ulic Rakowieckiej i Żwirki i Wigury o powierzchni 75 m² składające się z trzech dużych pokoi 21 m² 16 m² 11 m² , dużej widnej kuchni, łazienki i oddzielnego WC. Negocjacje trwały długo a właścicielka nie chciała iść na ustępstwa. Cały czas szukaliśmy innego mieszkania. Ale gdy kończył się marzec i nie mieliśmy żadnej innej opcji zdecydowaliśmy że musimy w końcu zacząć. Mieszkanie na Rakowieckiej miało dużo plusów min: bardzo dobra lokalizacja, genialny rozkład (np. salon idealnie nadawał się do podziału ) i nie wymagało dużego remontu.


Salon

niedziela, 4 marca 2018

Podsumowanie lutego.




Po bardzo dobrym roku 2017,  postanowiłem w tym roku zwiększyć zaangażowanie w nieruchomości. Ponieważ nie uważam za właściwe dalsze zadłużanie się (przynajmniej nie w tym momencie), postawiłem na sprawdzony już model. Oprócz zarządzania swoimi pokojami postanowiłem, razem z bratem, wyszukiwać duże mieszkania w Warszawie, które swoją świetność mają już za sobą (styl wczesny lub późny PRL). Wydzierżawić je na długi okres (od 5 do 10 lat), wykorzystać nasze doświadczenie w remontach, dostosować je do naszych potrzeb i wyposażyć według naszych standardów.  Plan minimum to do wakacji podwoić liczbę pokoi którymi zarządzamy i przejść na zawodowstwo.
Postanowiłem do tematu podejść w sposób nowoczesny, zacząłem od stworzenia tego bloga i fanpage na Facebooku aby zbudować wizerunek profesjonalisty . Był to strzał w dziesiątkę. Dopiero buduję zasięgi a już otworzyły się nowe możliwości. Poznałem kilku inwestorów którzy inwestują w nieruchomości, na najróżniejsze sposoby, w rożnych miastach Polski. Wizytę u Krzysztofa, który tak jak my inwestuję w pokroję na wynajem opisywałem na fanpage Wolny Pokój 
Z ciekawszych znajomości z lutego wymienię jeszcze Mariusza który ma inne podejście do inwestowania w mieszkania na wynajem. Swoje mieszkania dzieli na niewielkie "kawalerki" ok 16 m². Każda taka "kawalerka" jest w pełni autonomiczna, posiada własną łazienkę i aneks kuchenny.
Myślę, że to bardzo ciekawa alternatywa dla miniakademików. Będę musiał się zastanowić czy dało by się taki model zastosować w dzierżawionych mieszkaniach. Na pewno nakłady inwestycyjne były by większe i ciężej było by do tego przekonać właścicieli do takiej przeróbki w ich mieszkaniach. Ale nad pomyłem będę myślał.


567 osób obserwujących to całkiem dobry wynik jak na dwa miesiące działania. 

Oprócz nowych znajomości z bardziej doświadczonymi inwestorami, zgłaszali się też potencjalni klienci. Pierwszy odezwał się Mirek który nadwyżki kapitału inwestuje w mieszkania. Obecnie wynajmuję on całe mieszkania, ale rozważał oddanie nam jednego z nich w zarządzanie. Niestety mieszkanie to miało taki rozkład, że jedyną szansą na dodatkowy pokój było by przeniesienie kuchni. Niestety salon jest długi i wąski, ciężko było by go podzielić :(
Następnie zgłosiła się do nas Ada, która kupiła mieszkanie, postanowiła przekształcić je w miniakademik i oddać w zarządzanie. Zaproponowała abyśmy zajęli się całym procesem i przejęli mieszkanie w zarządzanie na 5 lat. Byliśmy akurat w trakcie obiecujących negocjacji z właścicielami 86 m² trzypokojowego mieszka. Zakres remontu był w tym przypadku dużo mniejszy, pokoje dożo większe (wszystkie ok 10 m²), lokalizacja ciekawsza i potencjalny zysk większy.




Niestety negocjacje zakończyły się fiaskiem, nie udało nam się rozwiać największej obawy właścicieli którą były potencjalne skargi sąsiadów na nasz miniakademik. Ostatecznie wynajęli mieszkanie na biuro. Gdy zdecydowaliśmy się podjąć wyzwanie Ady okazało się, że podpisała już umowę z firmą remontową i wpłaciła zaliczkę (spóźniliśmy się jeden dzień). Umówiliśmy się na oglądanie efektów końcowych przebudowy, fotorelacja będzie na blogu lub FB.

Do poszukiwań mieszkania na marzec używaliśmy też konwencjonalnych metod. Przeglądaliśmy ogłoszenia, niestety większość ogłoszeń które nam odpowiadały były już nie pierwszej świeżości i wszystkie były już nieaktualne. W większości przypadków pośrednikom się nie chciało ich usunąć albo też nie wiedzieli że oferta jest już nieaktualna (dowiadywał się o tym dopiero po kontakcie z właścicielami po naszym zapytaniu). Wiemy już mniej więcej które z odświeżanych ogłoszeń są już nieaktualne, więc teraz będzie łatwiej. Udało nam się umówić się na kilka spotkań ale na razie bez pozytywnych rezultatów.
W marcu chcemy spróbować jeszcze bardziej konwencjonalnej metody, przygotujemy ogłoszenia tak zwane zrywki i rozwiesimy w interesujących nas lokalizacjach. Jest szansa, że ludzie posiadający interesujące nas mieszkania nie wiedza, że względu na ich stan ktoś będzie je chciał wynająć.

W lutym nie przybył nam ani jeden pokój. Na szczęście do wakacji jeszcze daleko, ale musimy zagęścić ruchy.  W marcu musimy przyśpieszyć...



Mam ambicje aby blog Wolny Pokój był kompendium wiedzy dla początkującego inwestora. Jeżeli uważasz, że to co robię jest wartościowe to polub fanpage na Facebooku i zapisz się na newsletter, aby nie przegapić kolejnych wpisów.

niedziela, 25 lutego 2018

Jak kupić mieszkanie po okazyjnej cenie?


Jeżeli chcemy inwestować na rynku nieruchomości musimy umieć znajdować nieruchomości poniżej ceny rynkowej. Podstawowe prawo dotyczące inwestowania w nieruchomości głosi: Na nieruchomościach zarabiamy w momencie ich kupna a nie sprzedaży. Należy to rozumieć dosłownie, jeżeli nie kupimy mieszkania w dobrej cenie to możemy zapomnieć o zyskach i cała "inwestycja" może szybko stać się źródłem problemów np. gdy stopy procentowe pójdą w gorę i wzrośnie rata kredytu.
Po pierwsze jeśli chcemy znaleźć mieszkanie poniżej ceny rynkowej, należy ceny rynkowe... znać  😎




Początkujący inwestor powinien skupić się na jednej dzielnicy i przeglądać możliwie dużo ogłoszeń aby wyrobić sobie opinie. Musi też pamiętać o drugiej ważnej zasadzie: 100:10:1 co znaczy że 100 mieszkań musimy obejrzeć (mogą to być oferty w internecie)  na 10 mieszkań musimy złożyć ofertę i 1 mieszkanie kupić.
Gdzie szukać mieszkań?
Najłatwiej na serwisach ogłoszeniowych np Otodom, Gratka, Gumtree, Domiporta itd. Ale zazwyczaj najlepsze okazję nie trafiają do internetu, pośrednik znajduję na okazyjną nieruchomość szybko kupca w bazie swoich klientów i nie ma potrzeby reklamować jej w internecie i użerać się z wybrzydzającymi kupcami. Dlatego dobrym pomysłem jeż budowanie dobrych relacji z pośrednikami, przedstawienie im dokładnie czego, gdzie i za ile potrzebujemy. Budowanie takich relacji niestety trwa, ale musimy się tego podjąć.
Na początku będzie trudno przekonać pośrednika, że jesteśmy poważnymi inwestorami, a nie "oglądaczami". Musi być pewny że jak do nas zadzwoni i będzie miał to co "zamówiliśmy" to nie będziemy grymasić tylko sprawnie przeprowadzimy transakcję i szybko zapłacimy umówioną prowizje. W przeciwnym razie nie będzie sobie głowy zawracał i do nas nawet nie zadzwoni.

Alternatywą do przeglądania ofert na rożnych portalach jest korzystanie z  programów które zrobią to za nas. Przefiltrują ogłoszenia na wszystkich portalach i wybiorą tylko te, które spełniają nasze kryteria. Takimi programami są min Sads.pl czy Moniter.pl

Okazje inwestycyjne cały czas są dostępne, ale nie każdy jest w stanie je rozpoznać. Tańsze są mieszkania z rożnymi wadami np. zadłużone, z wadą prawną ale również mieszkania z kiepskim rozkładem, ponieważ jest dużo mniej chętnych aby je nabyć. Jeżeli jesteśmy w stanie rozwiązać problemy kupujących to na pewno zarobimy.
My skupiamy się na podnoszeniu wartości kupowanych mieszkań. Szukamy takich w których można stworzyć dodatkowy pokój albo dwa :) (co znacząco podnosi stopę zwrotu przy wynajmie mieszkania na pokoje).




W śród osób flipujących bardzo popularne są mieszkania w których można unowocześnić/poprawić rozkład albo większe kawalerki które można przebić na dwupokojowe mieszkanie.

Gdy już znajdziemy odpowiednie mieszkanie które spełnia nasze wymagania pozostaje nam negocjować cenę. Zazwyczaj sprzedający są gotowi do negocjacji i jeśli tylko my dostrzegliśmy potencjał w mieszkaniu (nie będziemy się musieli przelicytowywać z innym inwestorem ) to mamy duże szanse na sukces.
O sposobach negocjacji nie będę się rozpisywał, jest wiele książek na ten temat min książki R. Cialdini'ego, R.Mayera, G. Kennedy'ego czy polskich autorów W. Woźniczki i M. Dutko
Ja polecę jedną wg. mnie najważniejszą pozycje, która nie jest stricte książką o negocjacjach ale bez stosowania zasad w niej zawartych daleko nie zajdziemy. Mowa o Książce Dale Carnagiego "Jak zdobyć przyjaciół i zjednać sobie ludzi". Mimo, że została wydana w 1936r. nic nie straciła ze swojej aktualności.
Zasady w niej opisane wydają się oczywiste, ale bardzo trudno jest według nich żyć, a na prawdę warto.
W książce jest wiele przykładów z życia, które obrazują ile wartości wniesie w nasze życie przestrzeganie opisanych zasad.
Od dawna wiadomo, że ludzie wolą robić interesy z kimś kogo lubią, nawet wszystkie sztuczki opisane w książkach o negocjacjach nie pomogą jeśli właściciel mieszkania nas nie polubi.
Aby odnieść sukces, trzeba tylko dobrze robić robotę i być porządnym człowiekiem.
Zakup tej książki to najlepiej zainwestowane 10 zł w moim życiu 😎


Zasada 1.
➥Nie Krytykuj, nie potępiaj i nie pouczaj.
Zasada 2.
➥Szczerze i uczciwie wyrażaj uznanie.
Zasada 3.
➥Wzbudź w innych szczere chęci.
Zasada 4.
➥Okazuj ludziom szczere zainteresowanie.




Początkującym polecam obejrzenie filmu Państwo Piesto. Materiał wyczerpuje temat negocjacji.
Nie zgadzam się tylko z opinią o książce Wojtka Woźniczki (którą polecam jako lekturę uzupełniającą ), poza tym nie mam zastrzeżeń.



Mam ambicje aby blog Wolny Pokój był kompendium wiedzy dla początkującego inwestora. Jeżeli uważasz, że to co robię jest wartościowe to polub fanpage na Facebooku i zapisz się na newsletter aby nie przegapić kolejnych wpisów.

poniedziałek, 5 lutego 2018

Ulica Bernardyńska, Warszawa.

Ponieważ ostatni wpis był o błędach ten będzie o sukcesach czyli o tym dlaczego zająłem się w ogóle tym biznesem. Nie będzie to wpis z serii instruktażowych, ale początkujący inwestor znajdzie tu coś dla siebie.
Przed zakupem tego mieszkania zdawaliśmy już sobie sprawę z wszystkich błędów jakie popełniliśmy przy remoncie pierwszego mieszkania i nie zamierzaliśmy ich już popełniać.
Szukaliśmy mniejszego mieszkania w którym da się dobrze wykorzystać każdy m². W końcu trafiliśmy na mieszkanie trzypokojowe o powierzchni  64 m² które w prosty sposób da się przerobić na czteropokojowe.


Taki układ miało mieszkanie gdy je oglądaliśmy. Mieszkanie było już kiedyś przerabiane. Pokój 13.14 m² był zmniejszany aby w przedpokoju wydzielić coś na kształt otwartego salonu. Ściania działowa była wykonana z płyty G-k więc łatwo ją było zdemontować.



niedziela, 28 stycznia 2018

Błędy początkujących inwestorów.




Wpis ten zacznę od opisania własnych początków i wszystkich błędów jakie wtedy popełniłem a później zajmę się błędami których na szczęście nie popełniłem.

Gdy zaczynałem temat inwestowania w nieruchomości był już mi znany całkiem dobrze. Miałem za sobą kilka przeczytanych książek i całkiem sporo audycji/wywiadów poruszających ten temat (o kilku wspominałem w ostatnim wpisie).
Stwierdziłem że wiem już tyle że mogę sam spróbować.
Plan miałem banalnie prosty. Postanowiłem wykorzystać fakt, że dwóch braci ze znajomymi wynajmuje mieszkanie w Warszawie. Skoro wynajmują od kogoś to mogą wynajmować i nasze :)
Znaleźliśmy duże czteropokojowe mieszkanie na Bemowie z dobrym dojazdem do Wojskowej Akademii Technicznej gdzie większość z przyszłych lokatorów studiowała.

Wszystko było skalkulowane w taki sposób aby po odliczeniu wszystkich kosztów starczyło na raty kredytu i żeby jeszcze zostało na ewentualne naprawy czy remont. Interes polegał na tym że lokatorzy spłacą kredyt i po 25 latach mieszkanie będzie przynosić zysk (raczej takie zabezpieczenie emerytalne niż inwestycja).

Tu ważna uwaga dzięki temu założeniu szukałem mieszkania w odpowiednio niskiej cenie aby wszystko się spinało finansowo. Wiedziałem ile moi przyszli najemcy płacili za mieszkanie dotychczasowo i wiedziałem że nie będą chcieli zapłacić więcej tylko dlatego że ich poproszę.

poniedziałek, 15 stycznia 2018

Jak kupić mieszkanie - poradnik krok po kroku.




Pierwszy merytoryczny wpis będzie odpowiadał na pytanie jak krok po kroku kupić mieszkanie?

Cały proces musimy rozpocząć od określenia w jakim celu chcemy kupić nieruchomość, kupujemy aby w nim  zamieszkać czy w celach inwestycyjnych? Na flipa (obrót nieruchomościami)? Czy aby wynajmować? Samych strategi inwestowania w nieruchomości na wynajem jest dużo min. wynajem długoterminowy całego mieszkania lub poszczególnych pokoi, wynajem krótkoterminowy dla turystów lub kombinacja tych strategi np. wynajem średnioterminowy dla studentów z zagranicy.
Inwestor zanim zacznie musi znaleźć taki sposób jaki mu odpowiada i na którym będzie się koncentrował.
My inwestujemy w mieszkania w których pokoje wynajmujemy na długi termin osobom młodym (studentom lub osobom pracującym). Wynajem na pokoje ma mnóstwo zalet min większy zwrot z inwestycji i mniejsze niebezpieczeństwo pustostanów, ma też wady. Ale o tym innym razem, w innym wpisie.

sobota, 6 stycznia 2018

Wolny Pokój - co to takiego ??





Blog ten skierowany jest dla osób interesujących się inwestowaniem w nieruchomości, głównie początkujących bo sam jestem początkującym inwestorem.
Ale to paradoksalnie będzie główna zaleta bloga. Stron o inwestowaniu w nieruchomości jest wiele ale są skierowane do ludzi już inwestujących a nie tych którzy zaczynają lub chcą zacząć. Będziecie mogli obserwować moją drogę od samego początku ze wszystkimi wzlotami i upadkami.

Dlaczego Wolny Pokój?

Nazwa "Wolny Pokój" jest zainspirowana książką Sławka Muturi pt. "Wolność finansowa dzięki inwestowaniu w nieruchomości" była to pierwsza książka na tema inwestowania jaką przeczytałem i zrobiła na mnie tak duże wrażenie, że zmieniła mój sposób myślenia. Wtedy w głowię została zasiana myśl która spokojnie rosła aż urosła tak bardzo, że nie dało się jej już ignorować. Mimo że razem z braćmi kupiliśmy już dwa mieszkania w których pokoje wynajmujemy studentom to dopiero na koniec roku 2017 podjąłem decyzje że będzie to mój sposób na życie. Ze względu na sytuację rodzinną nie wchodzi w grę rewolucja co najwyżej ewolucja. Wobec czego plan na rok 2018 jest taki aby zastąpić dochody z pracy na etacie dochodami z nieruchomości i dopiero gdy będę dysponował większą ilością czasu wrzucę piąty bieg. Jeszcze rok temu nie miałem pomysłu jak mógł bym iść w ślady Sławka ale gdy zacząłem działać nagle pojawiły się okazję i nowe pomysły...
Czeka mnie ekscytująca droga (was drodzy czytelnicy zapewne też) i już nie mogę się doczekać.

sobota, 2 grudnia 2017

Zaczynamy



Gdy trzy lata temu zaczynałem swój pierwszy remont nie przypuszczałem nawet że jest to początek przygody z nieruchomościami. Odkryłem wtedy pasję do przywracania zaniedbanym miejscom ich drugiego życia a niedawno i sposób na życie.

Pierwszy remont był specyficznym doznaniem podchodząc do niego nie miałem umiejętności ani narzędzi miałem tylko chęci i plan aby coś zrobić.







Oczywiście popełniłem wiele błędów, wiele rzeczy bym zrobił inaczej ale na tym właśnie polega zdobywanie doświadczenia. Podstawowym błędem (najbardziej dokuczliwym przy późniejszej eksploatacji) było pominięcie instalacji elektrycznej, w starych mieszkaniach ilość i lokalizacja gniazdek jest niedostosowana do dzisiejszych potrzeb i przed remontem trzeba o tym koniecznie pomyśleć przed gładzeniem i malowaniem ścian :)



Dużym problemem który wpłynął na długość remontu był brak odpowiednich narzędzi. Do wyczyszczenia cegły na ścianie używałem szczotek drucianych montowanych do małej marketowej wiertarki za 100 zł. Wiertarka niestety nie przeżyła tego eksperymentu. Dodatkowo podczas czyszczenia powstawały ogromne ilości pyłu które przeciskały się przez najdrobniejszą szparę na resztę mieszkania.








Mimo że to był mój pierwszy remont w życiu to wynik był zadowalający. Tak mi się to spodobało i nabrałem pewności siebie, już wtedy wiedziałem że to nie będzie ostatni remont w moim życiu.
Liczę że już niedługo nie będę robił niczego innego

Magellana 9

W tym roku musimy przyspieszyć z pozyskiwaniem mieszkań ponieważ nie osiągam już dochodu z pracy na etacie. Dodatkowo w następnym roku będę...