sobota, 2 grudnia 2017

Zaczynamy



Gdy trzy lata temu zaczynałem swój pierwszy remont nie przypuszczałem nawet że jest to początek przygody z nieruchomościami. Odkryłem wtedy pasję do przywracania zaniedbanym miejscom ich drugiego życia a niedawno i sposób na życie.

Pierwszy remont był specyficznym doznaniem podchodząc do niego nie miałem umiejętności ani narzędzi miałem tylko chęci i plan aby coś zrobić.







Oczywiście popełniłem wiele błędów, wiele rzeczy bym zrobił inaczej ale na tym właśnie polega zdobywanie doświadczenia. Podstawowym błędem (najbardziej dokuczliwym przy późniejszej eksploatacji) było pominięcie instalacji elektrycznej, w starych mieszkaniach ilość i lokalizacja gniazdek jest niedostosowana do dzisiejszych potrzeb i przed remontem trzeba o tym koniecznie pomyśleć przed gładzeniem i malowaniem ścian :)



Dużym problemem który wpłynął na długość remontu był brak odpowiednich narzędzi. Do wyczyszczenia cegły na ścianie używałem szczotek drucianych montowanych do małej marketowej wiertarki za 100 zł. Wiertarka niestety nie przeżyła tego eksperymentu. Dodatkowo podczas czyszczenia powstawały ogromne ilości pyłu które przeciskały się przez najdrobniejszą szparę na resztę mieszkania.








Mimo że to był mój pierwszy remont w życiu to wynik był zadowalający. Tak mi się to spodobało i nabrałem pewności siebie, już wtedy wiedziałem że to nie będzie ostatni remont w moim życiu.
Liczę że już niedługo nie będę robił niczego innego

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Mieszkanie w klatce obok.

Kolejny remont za nami... Negocjacje z właścicielem trwały prawie miesiąc i już wątpiliśmy w  ich powodzenie, ale ostatecznie się udał...