poniedziałek, 5 lutego 2018

Ulica Bernardyńska, Warszawa.

Ponieważ ostatni wpis był o błędach ten będzie o sukcesach czyli o tym dlaczego zająłem się w ogóle tym biznesem. Nie będzie to wpis z serii instruktażowych, ale początkujący inwestor znajdzie tu coś dla siebie.
Przed zakupem tego mieszkania zdawaliśmy już sobie sprawę z wszystkich błędów jakie popełniliśmy przy remoncie pierwszego mieszkania i nie zamierzaliśmy ich już popełniać.
Szukaliśmy mniejszego mieszkania w którym da się dobrze wykorzystać każdy m². W końcu trafiliśmy na mieszkanie trzypokojowe o powierzchni  64 m² które w prosty sposób da się przerobić na czteropokojowe.


Taki układ miało mieszkanie gdy je oglądaliśmy. Mieszkanie było już kiedyś przerabiane. Pokój 13.14 m² był zmniejszany aby w przedpokoju wydzielić coś na kształt otwartego salonu. Ściania działowa była wykonana z płyty G-k więc łatwo ją było zdemontować.





Nie musieliśmy przeprowadzać skomplikowanego remontu aby otrzymać dodatkowy pokój i zwiększyć rentowność do 9,2%.W ten dość prosty sposób udało się z mniejszego mieszkania 64 m² osiągnąć dużo większy zysk niż z pierwszego które jest dużo większe 84 m².
Jak ktoś czytał ostatni wpis na blogu to wie, że jest już przygotowany plan naprawczy pierwszego mieszkania i po remoncie uda się osiągnąć wyższy zysk niż na tym ...

Tak wyglądało mieszkanie na początku:














Samo stworzenie planów jak zaaranżować to mieszkanie było ekscytujące. Jednak dopiero remont sprawił prawdziwą satysfakcję. Był to proces dawania drugiego życia zapomnianemu mieszkaniu.
Proces w którym musieliśmy się posiłkować  kilkoma filmami o tym jak robi się ściany z płyt gipso-kartonowych i obsadza drzwi :p







A poniżej prezentuje efekt końcowy, sądząc po tym jak szybko zostały wynajęte wszystkie pokoje możemy uznać że przedsięwzięcie zostało zakończone sukcesem.










Łazienka była remontowana przez poprzednich właścicieli i nie musieliśmy prawie nic robić. Dołożyliśmy lustro nad umywalką i szafkę nad pralką.




Byłem bardzo dumny z tego mieszkania ale ponieważ cały czas się uczę to już wiem że i z tego mieszkania dało by się wycisnąć więcej. Nie zamierzam jednak już nic tu zmieniać, zwrot 9,2% jest satysfakcjonujący. Wole skupić się na tym aby kolejne mieszkania miały lepsze ROI.

W ramach nauki odwiedziłem jedno z mieszkań Krzysztofa. Posiada on dwadzieścia cztery pokoje na wynajem i drugie tyle wziął wraz ze wspólnikiem w dzierżawę. Kolejne są w fazie remontu i dostosowywania do ich standardu. Krzysztof zajmuję się tym biznesem dopiero od półtora roku a już osiągnął tak spektakularne sukcesy. Wytyczył drogę którą zamierzam podążać :)
Poznaliśmy się dzięki mojej aktywności na FB. Na jednej z grup skupiających inwestorów chciałem zaopiniować projekt przerobienia pierwszego mieszkania bo miałem obawy, że pokój 7 m² jest zdecydowanie za mały. Tak skomentował moje wątpliwości.




Po krótkiej dyskusji, nadal nie byłem przekonany więc zaproponował żebym zobaczył jedno z jego mieszkań w którym właśnie skończył się remont. Nie mogłem nie skorzystać z takiej okazji.
Mieszkanie które oglądałem miało 60 m² ale wydawało się większe. Udało się tam zrobić aż pięć pokoi. Pierwszy raz widziałem na żywo pokój o powierzchni 5,5 m² i muszę szczerze powiedzieć, było w nim wszystko co jest studentowi do życia potrzebne. Pokój 7 m² był tak dobrze urządzony że nie miał bym oporów aby w nim zamieszkać. Było to dla mnie duże zaskoczenie, to co zobaczyłem bardziej mnie przekonało niż tysiąc zapewnień.
Poniżej  kilka zdjęć z mieszkania Krzysztofa.








Mam ambicje aby blog Wolny Pokój był kompendium wiedzy dla początkującego inwestora. Jeżeli uważasz, że to co robię jest wartościowe to polub fanpage na Facebooku i zapisz się na newsletter aby nie przegapić kolejnych wpisów.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Mieszkanie w klatce obok.

Kolejny remont za nami... Negocjacje z właścicielem trwały prawie miesiąc i już wątpiliśmy w  ich powodzenie, ale ostatecznie się udał...